O zdrowie zadbaj sam – samouzdrawianie nie jest wcale trudne.

  • Kto chciałby umieć sam siebie uzdrowić?
  • Kto chciałby potrafić pomóc swoim najbliższym w obliczu choroby?                                                                                                                                                             screenshot-2016-09-28-13-43-25                                          Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, to proszę posłuchaj.                                                                                                              kliknij tutaj

  • Czy zdarzyło  się Tobie kiedykolwiek  zaniemóc i brakowało Ci sił?
  • Czy udało się Tobie kiedykolwiek odczuć, że kiedy ręce były przyłożone do bolącego miejsca, to ból ustąpił?
  • Czy chcesz poznać sposoby uzdrawiania siebie?                                                                                                                                                                                                                                       Rzesze ludzi spędza wiele godzin w przychodniach lekarskich i wydaje mnóstwo pieniędzy na leki.                                                                                                                               screenshot-2016-09-26-21-58-15 A może warto by było trochę inaczej spojrzeć  na oferowane nam sposoby leczenia?Metody, które sama stosuję od 20 lat prowadząc Gabinet Terapii Naturalnych są przede wszystkim proste i bezinwazyjne. Na ogół osoby, które korzystają z mojej pomocy, po pewnym czasie same zaczynają zgłębiać wiedzę bioterapeutyczną i wówczas w swoim zakresie pomagają sobie, jak i swoim najbliższym.                                     Proponuję Tobie  kurs Reiki I stopnia.                                                                                           On nauczy Ciebie :
  • Jak uzdrawiać siebie
  • Jak pomagać swoim najbliższym
  • Jak stosować różne techniki uzdrawiania                                                                                                                                                                                                                                                           Nie straszny będzie już Tobie:
  • ból głowy
  • przeziębienie
  • wewnętrzne rozbicie
  • złości itd.

Pozwól, że trochę opowiem Tobie o sobie.                                                                                           Będąc dzieckiem bardzo często chorowałam i zdarzało się, że trafiałam do szpitala. Miałam ogromne zaufanie do lekarzy i metod przez nich stosowanych. Choroba mojej młodszej córki Agnieszki spowodowała ogromny zwrot. Agnieszka mając 6 miesięcy została poddana rutynowemu szczepieniu (DTP) i po tejże szczepionce wystąpiła bardzo wysoka temperatura (ponad 41 st), dziecko nie reagowało na żadne bodźce (ot leżące bezwładne ciałko). W wyniku punkcji została uszkodzona prawa strona ciała, więc wystąpił niedowład.     Nie będę szczegółowo opisywać co wówczas przeszłam, ale szpitale, oczekiwanie na operacje, ból, łzy, rozpacz… Lekarze orzekli – zapalenie mózgu, powiedziano mi, że Agnieszka nie będzie widziała, chodziła i mówiła… i tak mnie z tym zostawiono wypisując z kolejnego szpitala – ogólnie stan dobry…

Medycyna konwencjonalna „rozłożyła ręce”, więc zaczęłam próbować innych sposobów i tak powoli pochłonęła mnie medycyna niekonwencjonalna. Na początku bioterapia, reiki, ziołolecznictwo, radiestezja, masaże…

Na dzień dzisiejszy Agnieszka ma 34 lata, widzi, chodzi, rozmawia (nawet robi te wszystkie trzy czynności na raz), jest bardzo pogodna.

Nie piszę tego, aby wywołać współczucie. Chodzi mi tylko o to, żeby pokazać iż mimo trudności, które nas spotykają, mimo przeciwności losu, wbrew temu co inni uważają, TRZEBA wziąć sprawy w swoje ręce.

Wspomagając dziecko, nauczyłam się wielu terapii, masaży, zabiegów, technik relaksacyjnych i sposobów radzenia sobie ze stresem, po prostu radzenia sobie z samą sobą.. Wcale nie było tak, że od razu byłam taką „mądralą”, no nie…. Gdybym wcześniej miała taką wiedzę i umiejętności jak teraz, ale tak nie było. Zresztą gotowości do przyjmowania innej wiedzy również nie było, bo każdy ma inną gotowość i …

Poprzez swoje własne doświadczenia, a muszę przyznać, że było ich sporo i pewnie można byłoby obdzielić nimi wielu ludzi… ale właśnie dzięki trudnościom, które życie rzucało mi pod nogi, mogę teraz pomóc wielu osobom, które pojawiają się na mojej drodze chociażby przychodząc do gabinetu.

REIKI nie jest religią, ani też filozofią. REIKI jest energią i sztuką jej wykorzystania.   Kluczem do REIKI jest prostota.

Zdolność przekazywania tej energii może posiąść każdy, kto wyrazi szczery zamiar uzyskania dostępu do Niej, ukończy szkolenie prowadzone przez Mistrza REIKI
i uzyska odpowiednie wtajemniczenia. Przekazywanie zdolności posługiwania się energią REIKI odbywa się tylko i wyłącznie podczas szkoleń prowadzonych przez Mistrzów Reiki.

REIKI nie zastępuje lekarza, lecz pozwala na ograniczenie korzystania z jego usług. Gdy zajdzie potrzeba znakomicie wspiera działanie medycyny akademickiej oraz medycyny niekonwencjonalnej i powoduje znacznie szybszy powrót do zdrowia.

W latach 90-tych na zachodzie rozpowszechniła się praktyka REIKI jako forma terapii uzupełniającej (komplementarnej). W Polsce metoda ta dominuje głównie w wąskich środowiskach. Jakże miło by było zobaczyć to, co dzieje się na zachodzie. Ujrzeć jak REIKI wkracza do szpitali i innych placówek opieki, do hospicjów, do zakładów karnych jako forma terapii, a wraz z REIKI ludzie o czystych sercach i pełni szacunku, wyrozumiałości… Cudownym wydarzeniem byłoby gdyby można było połączyć medycynę konwencjonalną z medycyną naturalną. Czyż potrzebne są spory na temat wyższości? Może to kiedyś się ziści?

Jestem pewna, że ludziom żyłoby się dużo prościej.

W obecnej dobie dąży się do holistycznego zdrowia, a co za tym idzie do lamusa odchodzi już farmakologia jako jedyna forma dbania o zdrowie, ale ruch, zdrowa dieta, dbałość o emocje, komplementarne formy terapii takie jak: ziołolecznictwo, medycyna chińska, litoterapia, homeopatia, terapie „energetyczne” – REIKI, bioterapia itp. W krajach takich jak: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy REIKI z powodzeniem trafiło do szpitali, hospicjów i podobnych placówek.

Tak więc, by dziś być zdrowym, trzeba zadbać o swoje dobre samopoczucie zarówno na poziomie fizycznym, emocjonalnym, duchowym jak i społecznym.

SAMOUZDRAWIANIE odbywa się poprzez nałożenie dłoni w odpowiednie miejsca na naszym ciele. Po dotknięciu ciała odczujemy przepływ energii. Będzie to wrażenie mrowienia, zmiany temperatury (ciepło lub zimno), odczucie spokoju, senności itp. Czasem pojawią się łzy, ból lub jego wyciszenie.

Reakcje mogą być różne i nie dają się z góry przewidzieć.

Poprzez kurs Reiki I stopnia:

  • odczujesz poprawę swojego stanu zdrowia
  • dzięki ćwiczeniom nauczysz się harmonizować swoje ciało
  • zaczniesz uzdrawiać siebie oraz innych

Moim celem jest spopularyzowanie metody REIKI. Wiele się w moim życiu zmieniło, gdy rozpoczęłam przygodę z REIKI – był to rok 1998, a w 2003 inicjowana byłam na Wielkiego Mistrza Reiki. Od tamtej pory zaczęłam nauczać REIKI innych i wiem, że w życiu moich uczniów wiele, tak jak i u mnie, się zmieniło i stale się zmienia – są bardziej świadomi, z miłością i zrozumieniem traktują wszystkie istoty, łatwiej przechodzą wszelkie doświadczenia życiowe.

Zamieszczam kilka wypowiedzi moich uczniów:

„Kim byłam? Zagubioną istotą, błądzącą we mgle. Nieszczęśliwą, poszukującą siebie i miłości. Brak wiary w siebie, chaos, nerwy to byli moi przyjaciele. Kurs Reiki to było objawienie. To tak jakbym dosięgnęła nieba (czegoś co wydaje się nieosiągalne). Przede wszystkim wewnętrzny spokój, którego mi tak brakowało jak powietrza, zrozumienie siebie, swoich emocji, inne postrzeganie życia, zdarzeń, problemów. Także pomoc sobie i innym w trudnych chwilach. Oczyszczanie się z emocji z dzieciństwa. Każdy kurs Reniu na którym byłam był dla mnie wielkim dobrodziejstwem, za który dziękuję, pomagały mi w moim rozwoju duchowym. Dziękuję Bogu, że miałam możliwość spotkać Cię na swojej drodze, bo dzięki temu co mi przekazałaś, mogłam sprostać trudnym zadaniom, jakie przeszłam i nie boję się już problemów jakie mnie spotykają. Teraz rozumiem co to jest szczęście i doświadczam go. Cieszę się każdą chwilą, każdą drobnostką. Jestem tu i teraz, nie wracam do przeszłości, nie martwię się przyszłością, ważne jest jak się czuję teraz. Jestem innym człowiekiem dla siebie i innych. Ta sama i nie ta sama  ALA”

„Kiedyś byłam osobą bardzo nieśmiałą, zagubioną i nieszczęśliwą. Całkowicie zamkniętą w sobie. Nie ufałam ludziom i bałam się życia. Nie kochałam siebie, ani innych. Utwierdziłam się w przekonaniu, że nie zasługiwałam na miłość. Tkwiłam w bólu i strachu. Uważałam, że niczego nie potrafię dokonać, oraz, że nikt mnie nie kocha. Myślałam o sobie w negatywach
Kurs Reiki otworzył mi serce, do ludzi do świata, do samej siebie. W końcu dotarłam do głębi swojej duszy, którą kiedyś odrzuciłam. Otworzyłam się do ludzi, stałam się ufna. Poczułam błogość i piękno życia. Wyszłam w końcu z odwagą i wzięłam życie w swoje ręce, podjęłam pracę. Przestałam się wstydzić, że jestem tylko po szkole podstawowej, dostrzegłam jak ważna jest dla mnie rodzina. Zaczęłam spełniać swoje marzenia i pragnienia. Powoli odkrywam siebie i moje pasje.                                                                               Kolejne kursy, które kończyłam u Ciebie, Reniu, pomogły mi pozbierać się i podnieść z bolesnych przeżyć z dzieciństwa. W tej chwili postrzegam siebie, jako osobę silną, odważną, odpowiedzialną, ciekawą świata, wrażliwą, kochaną, dążącą zawsze do zamierzonych celów. Uważam, że jestem wielka i zrobiłam kawał dobrej roboty. Ty pomogłaś mi i Twoje terapie.

Chciałabym poznać inne techniki, dzięki którym pomogę sobie i innym. Poprzez dalsze kursy, umocnię swoje bycie tu i teraz. Moje Ja nabierze większej mocy, aby rozwijać swoje pasje, pomagać sobie, rodzinie i ludziom w potrzebie. Za to wszystko pięknie Ci dziękuję, Gosia”

„Droga Reniu,                                                            w końcu znalazłam ten moment, aby zatrzymać się na chwilę, skupić swoją uwagę, spojrzeć za siebie i uświadomić sobie jak bardzo się zmieniłam… choć mam czasem wrażenie, że to świat wokół mnie się zmienił, ale to tak działa… Pamiętam momenty, kiedy byłam zła, ze ta rzeczywistość się zmienia, zmienili się ludzie, którzy mnie otaczali i byli mi bardzo bliscy, jeszcze chwilę temu wydawało mi się nie możliwe, że poradzę sobie otaczając się zupełnie nowymi osobami – a okazało się, że to właśnie ta zmiana pozwoliła mi się rozwijać. Teraz najważniejszą rzeczą, która dodaje mi sił jest przekonanie, które słyszałam z Twoich ust tak wiele razy: WSZYSTKO DZIEJE SIĘ PO COŚ ! Nauczyłam się unikać osób które narzekają, wiem też, ze nie ma rzeczy beznadziejnych  i niemożliwych i z każdej sytuacji jest wyjście…

Ewelina”

Jeżeli zainteresował Ciebie kurs to wyślij do mnie maila – bioterapeutka@gmail.com

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.